siedem lez - pierwsza i ostatnia
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (1)
Jak w ponętnym uśmiechu subtelnie układasz usta
Z Twych oczu jak z lustra kreślę uczuć kontrasty
Widzę Ciebie, pozostały świat zastygł
To te długie minuty wymownego milczenia,
Które wypełniam ciszą, choć tyle do powiedzenia
Brak znaczenia dla reszty rozwianej przez nieznaczne gesty
Niemyślenia i szepty, emanujący żar cielesny
To te nieprzespane noce i hipnoza ciała Twego, kocie ruchy
Wspomnienie zapachu nieuchwytnego pozostaje w umyśle
Tak jak delikatne tchnienie i wciąż myślę,
Że się rozpłyniesz jak nikłe marzenie
Jak na wietrze liście, pryśnie magia tej chwili,
Czasem myślę, co będzie, czy będziemy razem żyli
Ile razy jak w tej chwili będziesz mnie usypiać głosem
Ile razy będę mógł ochronić Cię przed ciosem
Jak potoczy się z losem? O tym (o tym) właśnie myślę
I wiem, że oddam wszystko jak łza w twym oku błyśnie
I Czy kiedyś uroczyście przypieczętuje wszystko
Tylko proszę, by to źr